Nie ma innej drogi do pełnego rozumienia siebie, jak przez ciało. ​

wpis w: WYWIADY | 6

Nie ma innej drogi do pełnego rozumienia siebie, jak przez ciało.

Moim dzisiejszym gościem jest Anna Zielińska – terapeutka ciała, która pracuje w oparciu o wiedzę bioterapeutyczną, MA-URI® Bodywork, bioenergoterapię Aleksandra Lowena oraz Somatic Experiencing®.

Anna Zielińska - Ciało

Aniu, jak się zaczyna Twoja historia z ucieleśnieniem?

Ścieżka, którą podążam od ponad piętnastu lat sama mnie wybrała. Zaczęło się od fascynacji szamanizmem – uzdrawianiem poza medycznym. Gdy zaczynałam miało to dla mnie posmak magiczny, teraz rozumiejąc mechanizmy i doświadczając namacalnie uzdrowienia,  wiem dlaczego ciało ma taką moc sprawczą.

Ukształtowała mnie hawajsko-morska metoda pracy z ciałem – MA-URI, która jest nie tylko techniką dotyku, ale stoi za tym cała filozofia kontaktu z cielesnością. Kompletność tego systemu wynika z korzeni szamańskich, nakierowanych na głęboką pracę, która prowadzi do wewnętrznej przemiany w człowieku. 

Porusza m.in. takie aspekty jak odpowiedzialność za własne zdrowie i życie. Choroba nie jest tu czymś zewnętrznym, obcym – to nasze celowe działanie, decyzje i wybory decydują w jakiej kondycji się znajdujemy. System MA-URI jest bardzo pojemny –  integruje wszystkie aspekty esencji ludzkiej – zarówno duchową jak i fizyczną,  psychiczną i mentalną. Praktycznie cały system wiedzy zachodniej mieści się w nim. Jestem – pomimo wielu lat pracy – wciąż zachwycona jego głębią i uniwersalnością.  

Czym jest praca z ciałem, którą proponujesz?

Każda sesja wygląda inaczej, zależy od “problemu” i tego, w jaki sposób ciało go  sygnalizuje. Co pojawia się w warstwie werbalnej, jak “przemawia” ciało i co jestem w  stanie z niego wyczytać. Najpierw rozmawiamy, sprawdzamy, co się dzieje w ciele, jakie emocje przychodzą.Jaka jest  potrzeba?

Później kontynuujemy pracę na stole z dotykiem, w ruchu, w tańcu, aby zwiększyć przepływ energii. Ciało wchodzi w stan głębokiej relaksacji, ale i podwyższonej  świadomości, w której prowadzi wewnętrzną medytację nad tym, co pojawiło się na  początku sesji, z czym przyszliśmy. 

Chodzi o to, żeby zapisać w ciele nowe wzorce, nowe rozumienie naszej sytuacji. Finalnie, odblokowujemy to, co powstrzymuje nas od korzystania w pełni z naszych zasobów.  

Każde spotkanie jest inne, bo za każdym razem jesteśmy w innym miejscu naszej drogi. Mamy inną świadomość, wrażliwość, potrzeby. Regularna praktyka przynosi głębsze rozumienie siebie i możliwości, jakie są dostępne dzięki takiej pracy. Uczymy się rozmawiać ze  swoim ciałem, bo stopniowo uczymy się jego języka. A jak już nauczymy się słuchać, łatwiej i szybciej podejmujemy właściwe decyzje – w zgodzie ze sobą. 

Ciało zawsze odwdzięcza się nam bezwarunkową miłością i akceptacją.  

Dlaczego jest to forma terapii?

Celem mojej pracy jest przywrócenie równowagi. Jeśli ciało choruje to wysyła nam sygnał, że coś jest w nierównowadze i należy się temu przyjrzeć i uzdrowić to. Wykorzystujemy do tego zasoby jakimi dysponuje ciało — chodzi o uruchomienie auto-regulujących  mechanizmów, które mamy w sobie. To może dotyczyć rzeczywistości emocjonalnej czy fizycznej – nie ma  znaczenia na którym poziomie występuje zaburzenie, bo ciało ma dostęp do tego wszystkiego i organizuje współpracę wszystkich naszych systemów tworząc całość.  

Z jakimi przypadkami najczęściej się spotykasz?

Przypadki bólowe – stres, napięcia karku, bóle kręgosłupa, stawów, bóle głowy. Często taką oczywistą potrzebą jest pobudzenie energii, także w stanach depresyjnych. Ruszenie z miejsca – w sytuacjach, kiedy utknęliśmy w życiu i nie mamy energii albo kierunku do  pójścia naprzód. Traumatyczne doświadczenia utraty, żałoby, nadużycia. Ale jest to też piękne spotkanie ze sobą, żeby sprawdzić w jakim miejscu się znajdujemy i co się z nami dzieje.

Pracuję też z klientami, których interesuje rozwój i lepsze rozumienie siebie. Ale tak  naprawdę wszystko to, co obniża nam komfort życia i cieszenia się nim w pełni, jest tematem do pracy z klientem. 

Jednym z elementów procesu jest masaż – czym różni się od tradycyjnej metody?

Dotykam nie tylko ciała fizycznego, ale poprzez to ciało. Żeby sięgnąć do przekonań,  wspomnień i emocji. Wszystkiego, co odpowiada za budowanie relacji, radzenie sobie z finansami czy sytuacją zawodową danej osoby. 

Wierzę, że dotyk jest święty. Poświęcam mu się całkowicie będąc w kontakcie i skupieniu z  drugą osobą. Ten dotyk wnosi całość do naszego życia poprzez ożywianie ważnych  połączeń, wspomnień, doświadczeń, tego, co fizyczne, co czujemy, myślimy. 

Jego istotą jest  dostrzeganie, poszerzanie i pielęgnowanie relacji wewnątrz naszej osoby, a przez to ze światem zewnętrznym. Wszystko to, abyśmy mogli znaleźć i zrozumieć nasze miejsce i rolę w większej rzeczywistości.  

Komu ta metoda kontaktu jest dedykowana?

Każdy kogo obchodzi własny dobrostan i poprawa jakości życia. Kto ma ciekawość siebie i  relacji jakie tworzy. Zawsze można lepiej zrozumieć i poprawić relacje ze sobą, ze swoim  ciałem, z bliskimi. Każdy kogo boli – dusza, serce, ciało – to jest praktyka, pozwalająca na  zdobycie pełniejszego obrazu sytuacji w jakiej w danym momencie jesteśmy. 

Stawiamy sobie pytania czy nam to wystarcza? A jak nie, to podjęcie decyzji o zmianie i ruszenie dalej.

Prowadzisz cykliczne spotkania Circling - czym jest ta nowa formuła pracy grupowej?

Circling rzeczywiście jest stosunkowo nową metodą wykorzystującą medytację. Najnowocześniejsze osiągnięcia terapii psychosomatycznej i coachingu przy jednym spotkaniu. Wszystko w oparciu o zasadę bycia  świadomym (siebie-swojego ciała) w relacji z innymi.  

Circling to sztuka subtelnego nawigowania na wielu płaszczyznach: relacji z własnym  ciałem i emocjami, zaufania do siebie, ale i odpowiedzialności za swoje emocje. 

Bycia w połączeniu z grupą. Z ciekawości tego, co się wydarza w ich świecie – bez oceniania, bez  celu, dla samej przyjemności podróżowania w momencie teraz.  

Jedna z uczestniczek opisała to słowami: “(…) tak powinna wyglądać rozmowa z  przyjaciółmi. Na takim poziomie otwartości (na tyle, na ile najdalej można sobie pozwolić w mówieniu, bez uczucia gwałtu), partnerstwa, wsparcia, szczerości bez poczucia winy.  (…) sama nazwa circling jest bardzo trafna, bo to dla mnie zataczanie koła. Wychodząc z jednego punktu, niby wracasz, ale potem zataczasz inne koło. Dalej, dalej i dalej…” 

Circling pozwala schodzić głębiej w siebie. I robimy to dla siebie, dla samopoznania, które  pozwala nam w życiu wchodzić w bardziej autentyczne i satysfakcjonujące relacje.  

Dla mnie osobiście to najbardziej transformująca praktyka z jaką się spotkałam, która jest  dostępna dla każdego i nie wymaga specjalnego przygotowania. Daje mi każdorazowo ogromnie dużo  radości.

Aniu, to widać, słychać i czuć w kontakcie z Tobą. Potwierdzam z autopsji. Dziękuję za Twoją uważność, subtelność i wrażliwość. 

Macie pytania? Ania jest dostępna dla nas w komentarzach oraz przy bezpośrednim kontakcie. Dla wszystkich tych, których pociągnęło do Niej mam dobrą wiadomość. 

Rabat 25 zł na indywidualna prace z ciałem oraz wyjątkowa cena 20 zł za dwie godziny pracy grupowej w pierwszą niedzielę miesiąca (terminy podawane na stronie – link do FB) Piszcie i rezerwujcie dobro dla siebie – ilość ograniczona! 🙂

+5

6 Responses

  1. Monika

    Dzień dobry super metoda brzmi ciekawie z przyjemnością spróbowałabym pracy w grupie.
    Pozdrawiam ciepło.

    +1
  2. Ana

    Patrycja, dziękuję! Piękny umysł w pięknym ciele i to właśnie tworzy naszą kulturę!

    Dodam, że rabaty na hasło @kultura_umysłu 🙂

    Link do spotkań grupy https://fb.me/e/1Jzsfnt8N – dawajcie znać SMS gotowość do uczestniczenia i na które spotkanie 🙂 Czekam na Was.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *